Z początku myślałem że po prostu kilka osób z CBIS (~mój zakład) się umawia raz na jakiś czas w piątek i wypiją piwko, dwa i wszystko. Potem, gdy znany mi tylko z widzenia doktorant zapytał mnie w środę co będę chciał pić w piątek (zdziwiła go odpowiedź "najtańsze", jakby w życiu nie pomyślał o tym kryterium. A tu nie chodzi nawet o cenę, to jest styl życia!) zacząłem podejrzewać coś większego. W piątek rano znalazłem dodatkową lodówkę w biurze oznaczoną karteczką "Na napoje na TGIF", a po powrocie z lunchu natknąłem się przed biurem na... w pełni wyposażony w jedzenie stół z napisem "Dla uczestników TGIF". Okazało się że to regularne wydarzenie, organizowane zwykle w tym samym tygodniu co comiesięczny gościnny wykład jakiegoś profesora. A że kilka dni temu był człowiek z Zurychu* i opowiadał o fizykochemii powierzchni, wypadało że ten piątek jest TYM piątkiem.
| Muzeum Narodowe. |
Popołudnie było całkiem sympatyczne, choć wbrew intencjom organizatorów ludzie i tak siedzieli w grupkach swoich labów (mamy kilka grup badawczych w jednym biurze). Większość mojego labu albo miała zajęcia/pilną pracę, albo jej nie było więc posiedziałem trochę z ludźmi z innych grup, głównie oglądając ostatnich Piratów z Karaibów (swoją drogą film wydawał się słaby). Ale i tak integracji wielkiej nie było i bez żalu zmyłem się na zaproponowaną przez Krzyśka Noc Muzeów.
Po prawdzie było to coś pomiędzy Nocą Muzeów a Juwenaliami - na terenie dwóch czy trzech muzeów były darmowe, wieczorne i nocne wystawy, a na Uniwersytecie Zarządzania koło nich były jakieś koncerty. Muszę bardzo pochwalić Muzeum Narodowe - od zewnątrz wygląda jak stary, europejski budynek a w środku pełna nowoczesność. Oraz całkiem ciekawe wystawy, chociaż ta o sukniach ślubnych jakoś mnie nie zachwyciła. Za to ciekawe były żyrandole, wystawa fotografii studenckiej czy popisy akrobatów dla dzieci.
| Wahadłowe kandelabry |
| Gimnastyka artystyczna z udziałem publiczności. |
| Wystawa zdjęć i na niej dylemat - kebab czy stanik? |
Z kolei w sobotę postanowiłem pozwiedzać trochę Singapur. Jako że reszta polskiej ekipy, poza Krzyśkiem, pojechała do Bangkoku miałem trochę czasu dla siebie. Postanowiłem obejrzeć MacRitchie Reservoire. Jest to po prostu zbiornik słodkiej wody - wielkości małego jeziora - wokół którego zachowali kawałki lasu równikowego, zrobili ścieżki i otworzyli dla turystów.
![]() |
| Małpa się nie przejmowała tym, że ludzie robią jej zdjęcia. |
Trasa miała 11 kilometrów i była zróżnicowana - szedłem najpierw przez uporządkowany las tropikalny, potem wzdłuż brzegu wyglądającego wypisz-wymaluj jak Jezioro Nidzkie czy wzdłuż pola golfowego, którego krawędź przypominała swojską łąkę i skraj Lasu Kabackiego. Największą jednak atrakcją okazała się ścieżka nazwana Tree Top. Nazwę miała bardzo adekwatną, bo był to długi na z 200 metrów most linowy zawieszony na poziomie koron drzew. Można było z niego popatrzeć na dżunglę z góry, obejrzeć panoramę lasu z jeziorem i wieżowcami w tle i w ogóle się pozachwycać. Szkoda że aparat, wskrzeszony na krótko, bez obecności śrubokręta odmówił współpracy. A było czemu robić zdjęcia, było mnóstwo małp, sporo jaszczurek i niemało pięknych widoków.
![]() |
| Ścieżka wzdłuż rezerwuaru. |
W każdym razie bardzo podobał mi się sposób w jaki spędziłem dzisiejszy dzień. Fajnie jest spędzić trochę czasu z ludźmi, ale 2 miesiące praktycznie bez przerwy jednak trochę działają na nerwy, zwłaszcza jak człowiek przyzwyczaił się do tego że jednak ma trochę czasu sam dla siebie. Dlatego przez resztę wieczoru radośnie będę czytał książkę jedząc pomarańcze.
![]() |
| Wspominałem że widziałem sporo małp? |
* Swoją drogą Szwajcar poza nudnymi naukowymi rzeczami powiedział coś ciekawego: jak bawili się powierzchnią, hydrofobowością i tymi sprawami akurat był wyciek ropy do Zatoki Meksykańskiej. Dlatego zrobili, raczej dla sztuki lub przyszłych katastrof, torebki które zanurzone w zaropionym morzu oddzielają wodę od ropy. Twierdził że produkcja jest tania i szybka, więc może następnego wycieku ropy nie będzie trzeba już nazywać katastrofą? Oby.






















